Masz jedną rolkę, która zadziałała, i zero siły na wymyślanie pięciu kolejnych treści na inne kanały. Claude zamieni ją w karuzelę, newsletter i posty tekstowe w około godzinę, jeśli dasz mu transkrypt, zasady swojego głosu i konkretne polecenia. Poniżej masz cały proces z gotowymi promptami, które skopiujesz i zmienisz pod siebie.
Dlaczego każdy post pisany od zera kosztuje Cię więcej, niż myślisz?
Kiedy siadasz do nowego posta, nie płacisz tylko czasem pisania. Płacisz też wybieraniem tematu, szukaniem kąta, sprawdzaniem, czy to już było, i walką z pustą kartką. Ta część potrafi zająć dwa razy więcej niż samo pisanie, a nikt jej nie wlicza do czasu pracy.
W tym samym czasie masz za sobą treść, która już przeszła test. Rolka, pod którą ktoś napisał komentarz albo wysłał Ci wiadomość prywatną, pokazała Ci, że temat obchodzi Twoje klientki. Większość soloprzedsiębiorczyń publikuje taki materiał raz, w jednym miejscu, i zapomina o nim po tygodniu. Osoba, która obserwuje Cię na Instagramie, często nie czyta Twojego newslettera. Subskrybentka newslettera nie ogląda rolek, a ktoś trzeci wchodzi tylko na bloga z wyszukiwarki.
To, co dla Ciebie jest powtórką, dla większości odbiorczyń jest pierwszym spotkaniem z tym pomysłem. Zasięg organiczny w jednym kanale obejmuje zwykle niewielki ułamek Twoich obserwatorek, więc ten sam temat pokazany w trzech formatach trafia do trzech różnych grup.
Kłopot zaczyna się wtedy, gdy kopiujesz tekst bez przerabiania. Karuzela wklejona jako post brzmi sztywno, a rolka przepisana na newsletter nudzi. Potrzebujesz więc procesu, w którym Claude wykonuje pracę przeróbki, a Ty pilnujesz głosu i faktów. Cały proces mieści się w jednej rozmowie.
Jak wybrać pomysł, który warto powielać?
Nie każda rolka zasługuje na pięć wersji. Zanim cokolwiek wkleisz do Claude, sprawdź, czy pomysł spełnia trzy warunki.
Pierwszy warunek: ludzie coś z nim zrobili. Zapisali rolkę, wysłali ją komuś, skomentowali albo odpisali Ci prywatnie. Same wyświetlenia mówią mało, bo rolka z dużym zasięgiem bywa efektem trafionego dźwięku, a nie trafionego tematu. Zapisania i wysłania znajomej to sygnały, że ktoś uznał treść za użyteczną.
Drugi warunek: temat ma zastosowanie dla osoby, która kupi Twoją ofertę. Rolka o Twojej kawie świetnie się ogląda, ale newsletter z niej niczego nie sprzeda. Rolka o tym, jak skrócić przygotowanie oferty z dwóch godzin do dwudziestu minut, sprzedaje, bo opisuje problem, który klientka ma przed zakupem.
Trzeci warunek: pomysł da się rozpisać na kroki, przykład albo opinię. Samo wrażenie, nastrój albo zabawny skecz źle się przenoszą do innych formatów. Konkretna rada z liczbami przenosi się bez strat.
Jeśli masz kilka kandydatów, wklej Claude opisy trzech rolek razem z liczbami i zapytaj, która ma największy potencjał do przeróbki i dlaczego. Poproś, żeby oparł odpowiedź wyłącznie na danych, które mu podałaś. Dzięki temu nie dostaniesz ogólnych rozważań o tym, co lubi algorytm.
Raz w tygodniu wystarczy jeden taki wybór. Jeden dobry pomysł, rozpisany w kilku formatach, da Ci więcej niż pięć przypadkowych postów.
Co dać Claude, żeby brzmiał jak Ty, a nie jak każdy inny asystent?
Najczęstszy powód, dla którego przeróbki z AI nie nadają się do publikacji, to brak materiału o Twoim głosie. Claude nie zgadnie, że nie lubisz wykrzykników i że mówisz do klientek na Ty. Musisz mu to napisać.
Przygotuj jednorazowo krótki plik z zasadami pisania, na przykład w notatce, którą wklejasz na początku rozmowy albo w instrukcjach projektu. Opisałam ten plik dokładniej w tekście o brand file w Claude, a sam proces uczenia modelu własnego stylu rozłożyłam na kroki w artykule jak nauczyć Claude pisać w Twoim stylu. Zmieści się w nim pięć elementów.
- Do kogo piszesz: jedno zdanie o odbiorczyni, na przykład właścicielka małego sklepu online, która robi wszystko sama.
- Jak do niej mówisz: na Ty, w pierwszej osobie, językiem z rozmowy, bez żargonu.
- Czego unikasz: listę fraz i konstrukcji, których nie używasz, na przykład myślników, haseł motywacyjnych i zdań zaczynających się tak samo.
- Dwa albo trzy własne teksty, które lubisz najbardziej. Wklej je w całości, bo przykład uczy szybciej niż opis.
- Zasada o faktach: jeśli czegoś nie ma w transkrypcie, Claude nie dopisuje liczb, nazw ani przykładów. Gdy brakuje danych, ma o to zapytać.
Ostatnia zasada jest ważna z jednego powodu. Model, który dostaje zadanie rozbudowania krótkiej wypowiedzi, chętnie dopowiada szczegóły. Przy karuzeli z poradą biznesową taki dopisek może zrobić z Ciebie osobę, która obiecuje wyniki, których nie sprawdziła.
Druga rzecz to transkrypt. Skorzystaj z automatycznych napisów w Instagramie albo narzędzia, którego używasz do montażu, a potem przeczytaj tekst raz i popraw nazwy własne. Nie ukrywaj błędów przed Claude, bo on powieli każdą literówkę.
Po takim przygotowaniu wkleisz do rozmowy trzy rzeczy: zasady głosu, transkrypt rolki i polecenie. To wszystko, czego potrzebuje do pierwszej wersji.
Jak zamienić rolkę w karuzelę na osiem slajdów?
Karuzela jest najłatwiejszym formatem do przeróbki, bo rolka ma już początek, środek i koniec. Claude musi je tylko pociąć na slajdy i skrócić.
Wklej do rozmowy zasady głosu i transkrypt, a potem dodaj polecenie w tym stylu:
Zrób z tego transkryptu karuzelę na Instagram, osiem slajdów.
Slajd 1: hook, maksymalnie dwanaście słów, który obiecuje konkretny efekt.
Slajdy 2 do 7: jedna myśl na slajd, maksymalnie czterdzieści słów, bez ozdobników.
Slajd 8: jedno wezwanie do działania, które pasuje do mojej oferty.
Użyj tylko faktów, liczb i przykładów z transkryptu. Jeśli czegoś brakuje, zapytaj mnie, zamiast zgadywać.
Zachowaj mój sposób mówienia z załączonych zasad.
Na końcu daj mi opis posta w czterech zdaniach.Dwie rzeczy decydują o jakości wyniku. Pierwsza to limit słów na slajd, bo bez niego Claude pisze akapity, których nikt nie przeczyta na telefonie. Druga to zakaz dopisywania faktów, który chroni Cię przed wymyślonymi statystykami. Jeśli chcesz dopracować same polecenia, zajrzyj do przewodnika o tym, jak pisać prompty do Claude.
Kiedy dostaniesz pierwszą wersję, zrób trzy poprawki. Przeczytaj hook na głos i sprawdź, czy brzmi jak zdanie, które naprawdę byś powiedziała. Skreśl każdy slajd, który powtarza poprzedni. Na koniec zmień wezwanie do działania na takie, które pasuje do tego, co sprzedajesz w tym miesiącu.
Jeśli hook Ci się nie podoba, poproś Claude o pięć alternatyw w różnych stylach, na przykład pytanie, liczbę, przyznanie się do błędu, odważną opinię i prosty opis sytuacji. Wybierz jeden i zmień w nim dwa słowa na swoje. Ta drobna zmiana robi z cudzego brzmienia Twoje.
Karuzela z całą pracą zajmuje około dwudziestu minut, łącznie z poprawkami. Grafiki robisz osobno, w narzędziu, które już znasz.
Jak z tego samego pomysłu zrobić newsletter i post tekstowy?
Newsletter i post tekstowy potrzebują czegoś innego niż karuzela. Czytelniczka maila ma czas i chce usłyszeć Twoją historię, a osoba przewijająca feed chce jednego zdania, które ją zatrzyma.
Do newslettera użyj takiego polecenia:
Napisz z tego transkryptu newsletter na około czterysta słów.
Struktura: jedno zdanie otwierające, które zaczyna od sytuacji klientki, potem krótki opis problemu, trzy kroki rozwiązania i jedno pytanie na koniec, na które czytelniczka może mi odpisać.
Temat maila: daj mi pięć propozycji, każda do pięćdziesięciu znaków.
Nie powtarzaj zdań z karuzeli, którą zrobiłyśmy wcześniej.
Pisz w pierwszej osobie, na Ty, bez fraz motywacyjnych.Ostatnia linijka w tym prompcie ma duże znaczenie. Jeśli ta sama osoba zobaczy w poniedziałek karuzelę, a w czwartek newsletter, nie powinna czytać dwa razy tych samych zdań. Poproś więc Claude, żeby inaczej ułożył przykład albo zaczął od innej sytuacji. Temat zostaje ten sam, a podane zdania się zmieniają.
Do posta tekstowego, na przykład na LinkedIn albo Facebooka, poproś o jedną wersję w pięciu do siedmiu krótkich akapitach. Dodaj, że pierwsze zdanie ma działać samo, bo platformy pokazują tylko jego początek. Jeśli publikujesz w kilku miejscach, poproś o osobną wersję dla każdej i zaznacz, że każda ma brzmieć naturalnie dla swojej platformy, a nie jak skrót innej.
Kiedy Claude odda tekst, sprawdź jedną rzecz: czy zdania mają różną długość i czy nie zaczynają się tak samo. Jeśli widzisz serię zdań o identycznej budowie, dopisz do polecenia: przepisz ten akapit tak, żeby zdania miały różną długość i różne początki. Poprawka trwa kilka sekund.
Jak sprawdzić, czy kopie nie brzmią jak kopie?
Po przeróbce masz trzy teksty. Zanim je opublikujesz, przejdź przez krótką kontrolę, która zajmuje dziesięć minut.
Pierwsze sprawdzenie dotyczy faktów. Przeczytaj każdą liczbę, nazwę narzędzia i obietnicę i porównaj z transkryptem. Jeśli Claude dopisał cokolwiek, czego tam nie było, usuń to albo potwierdź w innym źródle. Tego kroku nie deleguj, bo odpowiadasz za każde zdanie pod swoim nazwiskiem.
Drugie sprawdzenie dotyczy głosu. Przeczytaj teksty na głos albo odtwórz je w narzędziu, które czyta tekst. Fragmenty, o które się potykasz, napisał Claude, a nie Ty. Przepisz je własnymi słowami.
Trzecie sprawdzenie dotyczy różnic. Połóż obok siebie karuzelę i newsletter. Jeśli pierwsze zdania są podobne, zmień jedno z nich. Jeśli przykład jest ten sam, wymień go na inny z Twojej praktyki. Osoba, która widzi Cię w obu miejscach, powinna czuć, że dostaje uzupełnienie, a nie powtórkę.
Czwarte sprawdzenie dotyczy wezwania do działania. Karuzela może prowadzić do zapisania się na listę, newsletter do odpowiedzi na maila, post do komentarza. Każdy format ma jedno zadanie, więc nie wpisuj trzech próśb naraz.
Jeśli masz własną listę rzeczy, które zdradzają tekst z AI, na przykład powtarzające się konstrukcje albo ozdobne przymiotniki, wklej ją do Claude i poproś, żeby sam przeszedł nią po swojej wersji i pokazał Ci miejsca do poprawy. Zrobi to szybciej, niż Ty znajdziesz je oczami, ale ostatnie słowo i tak należy do Ciebie.
Jak ułożyć z tego tydzień pracy?
Proces działa najlepiej, gdy ma stały rytm. Poniżej masz plan, który zajmuje około dwóch godzin w tygodniu zamiast pięciu.
- Poniedziałek, dwadzieścia minut: wybierasz pomysł z ostatniego tygodnia na podstawie zapisów, komentarzy i wiadomości. Wklejasz do Claude opisy trzech kandydatów i prosisz o ocenę.
- Wtorek, trzydzieści minut: nagrywasz rolkę, jeśli jej jeszcze nie masz, i zapisujesz transkrypt. Jeśli rolka już istnieje, pomijasz ten krok.
- Środa, trzydzieści minut: robisz z Claude karuzelę i opis posta, poprawiasz hook, układasz grafiki.
- Czwartek, trzydzieści minut: powstaje newsletter z propozycjami tematu maila. Wybierasz jeden, czytasz na głos, poprawiasz.
- Piątek, dwadzieścia minut: robisz post tekstowy na platformę, na której dziś najczęściej rozmawiasz z klientkami, i planujesz publikacje na kolejny tydzień.
Jeśli poniedziałek i tak zaczynasz od przeglądu firmy, połącz ten wybór pomysłu z tygodniowym briefem biznesowym w Claude. Liczby z ostatniego tygodnia pokażą Ci, która treść faktycznie przyciągnęła ludzi, więc wybór materiału do przeróbki przestaje być kwestią wrażenia.
W pierwszych dwóch tygodniach zapisuj, ile poprawek wymagał każdy format. Jeśli karuzele wracają z tymi samymi błędami, dopisz zasadę do pliku z głosem. Jeśli newsletter jest za długi, zmień limit słów w poleceniu. Po miesiącu masz dopracowany zestaw promptów, który działa bez Twojego myślenia o formie.
Jeśli używasz Claude Projects, zapisz zasady głosu i trzy polecenia jako instrukcje projektu o nazwie na przykład Mnożenie contentu. Pokazałam krok po kroku, jak stworzyć takiego asystenta AI w Claude Projects. Wtedy w każdy poniedziałek wklejasz tylko transkrypt i piszesz: zrób wersje na ten tydzień. Prompty zostają na miejscu, a Ty zajmujesz się wyborem pomysłu i końcową redakcją, czyli tą częścią, której nikt za Ciebie nie zrobi.
Karuzela to najłatwiejszy format do przeróbki. Pod warunkiem, że wiesz, jak ją zbudować.
Przygotowałam przewodnik po pisaniu karuzel z Claude: układy slajdów, limity słów, gotowe hooki i prompty, które możesz wklejać od razu. Dostajesz go za darmo, razem z zapisem na listę.